Dzień 1: dworzec Północny, ratusz, Miguelete wcześnie, katedra, Plaza de la Virgen, targ centralny, popołudnie El Carmen — wszystko pieszo; CAC lub plaża dziś psuje resztę.
Dzień 2: Ciudad de las Artes rano, powrót przez park Turia, kolacja Ruzafa — to samo tempo: przestrzeń, więcej ciepła, mniej czasu na wąskie uliczki.
Dzień 3: najpierw Cabanyal, paella w południe, potem plaża lub deptak; jak zaczniesz od piasku, dzień robi się leniwy i zamiennikowy.
